Teatr

Profan

Przed światem się usprawiedliwiam
Że szukam prawdy bóg wie gdzie
Prawda jest smutna żaden profan raczej
Dla sacrum nie poświęci się

Wszystko na świecie jest możliwe
Wszystko się zmienia z dnia na dzień
Jedynie moje życie nie powinno
Nawet wrogowi zdarzyć się


Gdy klatka złota a w niej pokarm
Dla ciała wszystko czyli nic
Siebie przynajmniej trzeba kochać- mówię
A myślę-nie mam po co żyć

Wszystko na świecie...

Po co to dupy zawracanie
Po prostu głupio cieszmy się
Bądźmy pijani kiedy w progu stanie
Strach że zabawy nadszedł kres

Wszystko na świecie...


/ze spektaklu Odjazd/

×

Log in