Profan

Przed światem się usprawiedliwiam
Że szukam prawdy bóg wie gdzie
Prawda jest smutna żaden profan raczej
Dla sacrum nie poświęci się

Wszystko na świecie jest możliwe
Wszystko się zmienia z dnia na dzień
Jedynie moje życie nie powinno
Nawet wrogowi zdarzyć się


Gdy klatka złota a w niej pokarm
Dla ciała wszystko czyli nic
Siebie przynajmniej trzeba kochać- mówię
A myślę-nie mam po co żyć

Wszystko na świecie...

Po co to dupy zawracanie
Po prostu głupio cieszmy się
Bądźmy pijani kiedy w progu stanie
Strach że zabawy nadszedł kres

Wszystko na świecie...


/ze spektaklu Odjazd/

Facebook Twitter Google+ Pinterest
×

Log in