Niech mnie ktoś obudzi

Z bogiem musiałam minąć się
Albo nie przyszedł wcale
Czekałam długo zanim znów
Udałam się w nieznane

Widziałam wojny wszystkich ras
I całkiem oniemiałam
Nie mogłam krzyczeć kiedy was
Historii równał walec

Niech mnie ktoś obudzi
I zatrzyma czas
Przerwie sen wariata
Co wiele za długo trwa


Widziałam ciebie jak ty mnie
I twoje świeże rany
Wszystkie co nosisz w sobie i
Te które sam zadałeś

Kimkolwiek jesteś ja cię znam
Czy tego chcesz czy nie chcesz
Przy twoim boku wiecznie trwam
Lecz jestem jak powietrze

Niech mnie ktoś obudzi...


/ze spektaklu Odjazd/

Facebook Twitter Google+ Pinterest
×

Log in