Nie kochaj bo kochać

Nie całuj powiek i nie tul rąk
O nic mnie nie proś w powodzi klątw
I nie rań mnie już więcej
Nie zdarzy się
Rannej herbaty poranny jęk

Nie mów już proszę jak bardzo chcesz
By lekki dotyk przeganiał sen
Tak przykro o tym myśleć że
Nie zdarzy się
Już nigdy dwojga ust chwiejny gest

Nie kochaj
Bo kochać nie warto gdy
Zapłakany żal rozżalone łzy

Zbyt ciężki oddech za szybko spadł
Gdy wszystko nasze z wyjątkiem nas
Więc nie rań mnie już więcej
Nie zdarzy się
Rannej herbaty poranny jęk

Nie kochaj...

Facebook Twitter Google+ Pinterest
×

Log in