Kwadratura

Ustawiłam się w kwadracie po przeciwnych stronach
Niby kąt padania ten sam
Lecz tam gdzie bliżej nieba
Na kolanach błagam siebie o litość

A gdyby wypolerować kąty
Wyprowadzić ciepły promień prostej
Bo chociaż kwadrat to nie trójkąt
Da się w niego wpisać nawet parę oczu


Teraz pole zamglone
I wiatr je uprawia silniejszy ode mnie
Co nie osuszyć chce ale zmrozić


Pozostać ciemnym punktem w mroku
Cząstką zbioru przestrzeni
Nieudanym plonem?

 

Facebook Twitter Google+ Pinterest
×

Log in