Katar

Nasłuchuję i wołam
Magik jednak się nie pojawia
Jeśli poszedłby do pracy na ósmą
Już byłby w pobliżu

Lepszy jest magik wyobrażony
Ten bez okazji założy marynarkę
I z wewnętrznej kieszeni wyjmie
Starannie wykrochmaloną chusteczkę

Z niej wyczaruje gołębia królika
I panią którą przetnie piłą
Gdy pozbędziemy się śladów przestępstwa
Osuszy mój chory nos

L e c z
wyparuje


25.01.2002

Facebook Twitter Google+ Pinterest
×

Log in