Ament

W poniedziałek ponoć
Padło pierwsze słowo
jakie było kto mi powie
Lepiej zgasić ciemność
I polubić ziemię
Żeby wtorek spędzić w niebie

WSZYSTKO MOŻE ZDARZYĆ SIĘ
ZANIM PADNIE AMEN

Co zasiane rośnie
Prawda plon swój zbiera
Dnia trzeciego chwast umiera
Czekam na zbawienie
Okno mam otwarte
Chociaż to dopiero czwartek

Piątek nic nie zmienia
W kwestii przeznaczenia
Od niechcenia jest sobota.
To na szarym końcu
Powstał On-ja z niego
Nudno będzie dnia szóstego.

Minął cały tydzień
Nie zadrżała ziemia
Ale jeszcze jest niedziela.
Jeśli święcie wierzyć,
Że się wszystko zmienia
To siódmego dnia stworzenia

Facebook Twitter Google+ Pinterest
×

Log in