Anna Saraniecka

Poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, felietonistka

Witaj

Facebook YouTube

SALTO MORALE

Sprawdził, czy jego zegarek, który dostał w prezencie ślubnym działa. Nie ulegało wątpliwości, że minęła jedenasta. Jeszcze raz szarpnął drzwi od pralni, nerwowo rozejrzał się dookoła i zrezygnowany odszedł. Żal mu było czasu spędzonego bez Anny – był zazdrosny o każdą chwilę jej życia, w której nie uczestniczył.

Stać go było, żeby oddawać garnitury do czyszczenia co parę dni, co więcej, mógł pozwolić sobie na to, żeby co parę dni kupować nowe, a stare wyrzucać na śmietnik. Odkąd pamiętał miał masę pieniędzy, jednak nie obnosił się ze swoim bogactwem i właśnie to spodobało się w nim Annie najbardziej.

Więcej
Restaurant

Święta, święta... święta nie jestem


Po wielu latach po brzegi wypełnionych zawodowymi obowiązkami i pisaniem, które upychałam pomiędzy służbowymi spotkaniami, faksami, terminami koncertów i promocji płyt, postanawiam oddalić się od domu - biura na bezpieczną odległość i oddać się wyłącznie sztuce. Wrzucam do samochodu jedną torbę z ciuchami oraz drugą - wypchaną książkami, z którymi trudno mi się na dłużej rozstać i odjeżdżam z piskiem opon w siną dal, gdzie czeka na mnie mały, przytulny pokoik – dla odmiany - z widokiem na morze...

Felietony
Menu

Teksty piosenek

Odłóżmy broń
Przebieramy się za obcych
I grozimy sobie nożem
Wciąż stawiamy się na ostrzu
Kto nas z niego strącić może

Odłóżmy broń zanim nas
Śmiertelny dopadnie strzał
Nic nie mówimy do siebie krzyczymy
Nie musi to skończyć się tak

Wciąż jesteśmy tacy dzielni
I trzaskamy w siebie drzwiami
Nasze dusze jak najemnik
Pokrywają się bliznami

Odłóżmy broń...
Alice
Widzę świat jak przez szybę
Wszystko trochę jest na niby

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach
Ja osłaniam własnym ciałem
Nawet mały fragment marzeń
Myśli wolne i codzienne
Wszystko co się chroni we mnie

Kurz osiada na szybie
Widzę teraz już mniej wyraźnie
Z ulgą od niej odrywam
Oko-wroga wyobraźni

Siadam do szyby tyłem
Co ma być to mnie nie ominie
Gdyby był koniec świata
Wolę tego nie widzieć
Więcej tekstów
*

Zimą

*
Prostuję palce by nie roztrzaskał stawów
Jak łupiny orzecha
Wciąż narastający mróz-
Zbieg z czubka globu-
Co sam skuwa ciała
I zarzucając na szyję szczypiący powróz
Prowadzi na pewną śmierć
... Przeczytaj więcej *

×

Log in